"Ponad wszystko" - Brak ryzyka to największe niebezpieczeństwo

Czy kiedykolwiek chcieliście zamknąć się w pokoju i nigdzie nie wychodzić? Tak właśnie żyje Madeline Whittier - jej choroba sprawia, że najmniejszy zarazek w powietrzu może ją zabić. Ma kontakt tylko ze swoją mamą - lekarzem, pielęgniarką, czasami nauczycielem. Jej świat zamyka się w jednym białym pokoju. Jednak wszystko się zmienia, kiedy do domu obok wprowadza się pewna rodzina z surowym ojcem na czele. Jak daleko posunie się Madeline, żeby przybliżyć się do chłopaka o imieniu Olly i ile zasad przestrzeganych przez lata złamie?


Brzmi jak nudne romansidło dla nastolatek, co nie? Dziewczyna sobie żyje, nagle spotyka chłopaka, w którym się zakochuje i wszystko wygląda inaczej. Bla bla bla...
Jednak wątek bardzo rzadkiej choroby, na którą cierpi główna bohaterka, urozmaica opowieść. Dziewczyna siedzi tylko w swoim pokoju, nie ma kontaktu ze swoimi rówieśnikami, w jej szafie są tylko białe ciuchy. Nie wie jak to jest oddychać niefiltrowanym powietrzem i jeść to, co się chce.
Mamy też wgląd w życie Olly'ego - chłopaka żyjącego z ojcem, uzależnionego od alkoholu pracoholikiem, który znęca się nad swoją rodziną. Mam wrażenie, że książka porusza wciąż aktualny problem - nadopiekuńczość rodziców.
Poruszyły mnie szczególnie opisy uczuć Madeline. Razem z nią wchodzimy powoli w wir prawdziwego świata. Początkowo zdaje się, że dzieje się to powoli. Z czasem nabiera odwagi, aż w pewnej chwili chęć poznania świata jest tak ogromna, że dziewczyna zaczyna podejmować  bardzo szybko ważne dla siebie decyzje.

A tak od strony wizualnej, okładka jest idealną ilustracją fabuły. Łączy biały świat Madeline z kolorowym, nowym spojrzeniem Olly'ego. Natomiast treść jest przeplatana rysunkami męża autorki, przedstawiającymi okna przeglądarki internetowej i wiadomości mailowe głównej bohaterki. W ten sposób szata graficzna dodaje jeszcze większego uroku wydaniu.

Książka nie jest nudna. Wręcz przeciwnie, trudno się od niej oderwać. Opowiada świetną historię. Pomimo delikatnych elementów grozy, nie brakuje w niej żartów i gier słownych. Serdecznie zachęcam do lektury ;)

W związku z tym, że następny post planuję na 19 maja, jego tematem będą zbliżające się wielkimi krokami, Warszawskie Targi Książki! Już nie mogę się doczekać tego eventu. Może się tam spotkamy?

Do zobaczenia w następnym wpisie :)
zeBerka

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Kłamstwo"

"Look", czyli co jest ważniejsze?

"Riverdale", sezon I - spokojne miasteczko nad rzeką?